Tydzień w zdjęciach - nr 2

18:37 20 Comments A + a -


Ostatnimi czasy walecznie uciekałam przed egzaminami czekającymi mnie w Polsce po powrocie, a przy okazji nadrabiałam zwiedzanie tych zakątków Portugalii, które jeszcze mi umknęły. W wyniku tego znalazłam się na czterodniowej wycieczce autostopem po północnej części kraju, ale też kręciłam się po okolicach Coimbry. W pozostałe dni zamykałam się w swoim pokoju, zakopana w książkach, wychodząc tylko po jedzenie. Nocami niemal codziennie wychodzę na miasto, starając się nacieszyć ludźmi, których być może nie zobaczę już nigdy w życiu. Brzmi dramatycznie? Możliwe, ostatnio sypiam cztery godziny na dobę.

Tomarem łatwo się zachwycić.
 Ten post będzie krótki, bo choć żyję intensywnie i cieszę się tym, że wiecznie się coś dzieje, podejrzewam, że dla moich czytelników granie w rzutki o czwartej nad ranem może nie być zbyt pasjonujące. W tym tygodniu w naszym domu gościliśmy couchsurfera, i razem z nim wybraliśmy się na jeden dzień do Tomaru. Poza tym pożegnałam kilka kolejnych osób (w tym momencie wokół mnie zostali już praktycznie tylko studenci medycyny) i zrobiło się jakoś... pusto. Obawiam się, że ten stan będzie się już tylko pogłębiać.

O Lamego dowiedziałam się od jednej z czytelniczek. Taki plus prowadzenia bloga.
W piątek zamówiłam kuriera po małą walizkę, pełną pamiątek z całego roku. Wieczorem mieliśmy grilla, a po nim imprezę, ostatnią imprezę w naszym domu - Casa do Amanha, który zyskał sobie całkiem niezłą renomę w tym roku (i szczerą nienawiść sąsiadów). Było to najpiękniejsze pożegnanie, jakie mogłam sobie wymarzyć. Puszczaliśmy piosenki, których słuchaliśmy w tym semestrze najczęściej, na czele z Wonderwall i Lemon Tree (nim pomyślicie, że nie jesteśmy zbytnio na czasie, śpieszę z zapewnieniem, że Despacito też się pojawiło).

Amarante
W sobotę rano ja i Lucie - pierwsza osoba, którą poznałam w Coimbrze - spakowałyśmy plecaki i ruszyłyśmy na przygodę. W cztery dni zwiedziłyśmy autostopem osiem miast. Nie, nie było jakoś specjalnie ciężko. Na Portugalii miasta są niezbyt duże i kilka godzin wystarczyło, by przyjrzeć się im porządnie. I choć wszyscy mówili, że na półwyspie iberyjskim nie da się łapać samochodów, nie miałyśmy z tym większych problemów. Właściwie, wszystkie problemy, jakie miałyśmy, były spowodowane naszym nieogarnięciem. Ale o tym napiszę na pewno więcej.

W zeszłą środę napisałam ostatni egzamin, który uczciliśmy kwiatową lemoniadą i rzutkami
A póki co, tyle na teraz. Po raz kolejny napiszę do was już pewnie z Polski, dokąd lecę za cztery dni. Pierwszy tydzień spędzę z siostrzenicą w mieście, w którym studiuję, zaliczając, miejmy nadzieję, jak najwięcej egzaminów, a potem wracam do domu. I choć cieszę się przeogromnie i nie mogę się doczekać, by zobaczyć przyjaciół, rodzinę, moje koty i mój pokój, z tyłu głowy rozbrzmiewa mi głosik, który z każdym dniem przybiera na sile.

Ja wcale nie chcę wracać.

Brak snu w czasie wycieczki rekompensowałyśmy sobie drzemkami w parku.

20 komentarze

Write komentarze
5 lipca 2017 18:45 delete

Nie odważyłabym się na podróżowanie autostopem.. ot taka nieufność we mnie siedzi...

Reply
avatar
mykotka
AUTHOR
5 lipca 2017 19:08 delete

Samemu - rozumiem, ale w towarzystwie raczej nic nie grozi. Szczególnie w Portugalii.

Reply
avatar
Anna S.
AUTHOR
5 lipca 2017 19:10 delete

Przepiękne zdjęcia :) Zazdroszczę i żałuję, że nie mogłam widzieć tych pięknych miejsc na żywo :)

Reply
avatar
5 lipca 2017 20:48 delete

Jakie piekne miejsca <3 nie mogłabym spać tak krótko ;D

Reply
avatar
coosure
AUTHOR
5 lipca 2017 21:37 delete

Ja również bym się bała w towarzystwie :P szacunek za odwagę !

Reply
avatar
6 lipca 2017 13:01 delete

Fajna przygoda. Ze mną nikt nie chce się wybrać autostopem, a sama nie pojadę.
Powrót do domu pewnie będzie ciężki i smutny, mimo wszystko.

Reply
avatar
7 lipca 2017 08:08 delete

Wszystko się kończy niestety, ale rozumiem, że nie chce Ci się wracać. Życzę powodzenia na egzaminach. Zdjęcia piękne.

Reply
avatar
Kinga K.
AUTHOR
7 lipca 2017 10:12 delete

Prześliczne zdjęcia,miłego weekendu Kochana ❤

Reply
avatar
Markotna
AUTHOR
8 lipca 2017 22:39 delete

Piękne widoki, a jeszcze piękniejsze będą wspomnienia, choć współczuję tego "nie chcę wracać", bo to akurat musi łamać serducho. Jeżeli zaś chodzi o autostop to zbieram się w sobie i chyba niedługo zbiorę się na ten pierwszy, podobno najtrudniejszy raz :)

Reply
avatar
Agata
AUTHOR
8 lipca 2017 23:02 delete

Nie taki autostop straszny ;) Moja córka w ten sposób przejechała już kawał Europy a nawet Iran! Właśnie jest w podróży do Nowej Zelandii ;)) mówię o Binie z bloga "moje wywody" pozdrawiam

Reply
avatar
9 lipca 2017 20:09 delete

Piękne widoki, warte tylko czterech godzin snu. Intensywne życie bywa męczące,ale czasem można sobie pozwolić. Żeby mieć co wspominać na przykład ;) Pozdrawiam.

Reply
avatar
88kania
AUTHOR
16 lipca 2017 22:07 delete

Sprawiłaś, że bardzo zatęskniłam za czasami studenckimi. Oj baaardzo. Korzystaj z nich tak mocno jak się da! I patrząc na zdjęcia wcale się nie dziwię, że nie chce Ci się wracać.

Reply
avatar
31 lipca 2017 19:42 delete

super podsumowanie miesiąca :)

Reply
avatar
Wizna
AUTHOR
4 sierpnia 2017 00:30 delete

Az nie chce pytac jak bolesny byl powrot do Polski! Bylam w Portugalii tylko 3 dni ale juz zdazylam sie zakochac i nabrac apetytu na duuuuuuzo wiecej!

___________________________________
http://wiznawizna.blogspot.com/

Reply
avatar
Mal.
AUTHOR
17 sierpnia 2017 20:03 delete

Do czytania posta włączyłam sobie wspomniane "Lemon tree" i jakoś tak mi się zrobiło.. Rzewnie :D Chciałabym kiedyś zwiedzić Portugalię.. Ciekawe czy mi się uda ;-)

Reply
avatar