Podsumowanie semestru w Niemczech

19:34 103 Comments A + a -


Hej!

Dziś opowiem o tym, jak wyglądał mój Erasmus w Niemczech. Sama, gdy zastanawiałam się, jak wybrać kraj na stypendium, szukałam opinii studentów w Internecie, kosztów wyjazdu, informacji, jakie miasto wybrać. Postaram się napisać taki post, jakiego sama potrzebowałam przed wyjazdem do Moguncji. Może zabrzmi trochę jak poradnik, ale starałam się napisać go w formie pamiętnika.

Rzeka Ren, z którą spotkałam się w sześciu różnych miastach. Mówi się, że w dolinie rzeki Ren żyją najsympatyczniejsi ludzie :)

LOKALIZACJA

Tu ważne są dwie sprawy - położenie, bo zachodnie Niemcy zwykle są droższe niż wschodnie, i rozmiar - najlepiej wybierać większe miasto, w których będzie więcej studentów z wymiany. Taka opcja daje nam też większą różnorodność – świetnie jest poznać nie tylko Europejczyków (czyli przede wszystkim wszechobecnych Włochów), ale też ludzi z innych kontynentów. Im mniejsze miasto, tym nasze szanse spadają. Ja miałam przyjaciół z Korei, USA, Kolumbii... Niesamowity miks kulturowy. Za to moja koleżanka, która pojechała do małego miasta na Litwie, miała na uczelni dwudziestu studentów z wymiany, z czego szesnastu z Turcji. Nie było to spełnienie jej marzeń ;) Ja nie miałam wyjścia, bo Moguncja była jedynym dostępnym mi uniwersytetem w Niemczech, który miał katedrę języka rosyjskiego. W mieście działo się dużo, w ciągu tygodnia mieliśmy zwykle kilka różnych wydarzeń i musieliśmy wręcz zbierać się co kilka dni, by zdecydować, co robimy w danym tygodniu. Na wszystko nigdy nie starczało czasu, ale nie żałuję - uwielbiam zbierać nowe doświadczenia.


Gdybym miała zrobić listę zabytków UNESCO, które zobaczyłam przez ten semestr, to byłaby ona imponująca

PODRÓŻE

Świetnie jest wybrać miejsce, gdzie działa ESN lub inna organizacja tego typu – w Niemczech ESN nie jest szczególnie popularny, u mnie go nie było, zamiast tego mieliśmy Studierenden Werk i Erasmus Team, którzy może mieli inne zadania, ale świetnie się nami zajmowali. Warto jest zacząć zwiedzać okoliczne miasta od samego początku semestru, kiedy jeszcze nie ma zbyt wiele nauki, a w semestrze zimowym jest jeszcze w miarę ciepło. Samodzielne załatwienie wycieczki czasem bywa trudne, więc dobrze jest brać udział w tych, które organizuje uczelnia - zwykle są organizowane "po kosztach". Jeśli zaś nie lubimy podróżowania w grupie, można te szkolne wycieczki potraktować jako podpowiedzi, które miasta w okolicy warto odwiedzić.

Proszę bardzo, jak drogo jest w Niemczech - czasem nie starcza kasy, żeby skończyć budynek i zostają takie dziury ;)

KOSZTY

Erasmus w Niemczech to dziura bez dna. Stypendium z uczelni skończyło mi się jeszcze w październiku i czasem bywało ciężko. Ceny wszystkiego są wyższe – może oprócz odzieży, jeśli ma się Primarka pod ręką. Dodatkowo trzeba pamiętać o tym, że w czasie semestru za granicą żyje się jednak zdecydowanie bardziej aktywnie niż normalnie – regularne są wycieczki, imprezy, wspólne wyjścia (zakupy, spacery, kino, tatuaże... Mam teraz czarną dziurę, a przecież tyle się działo!), czy wypady ze znajomymi. Ja nie chciałam wspominać Niemczech jako okresu, w którym odmawiałam sobie wszystkiego, i choć starałam się żyć oszczędnie, gdy moi przyjaciele wychodzi, ja szłam z nimi. Dzięki temu mam wiele przepięknych wspomnień, do których będę wracała latami.

Warto jest zaprzyjaźnić się z kimś z lustrzanką. ;)
ZNAJOMI

To była kwestia, której najbardziej się bałam. A co, jak nikogo nie poznam? Sama będę w pokoju siedziała przez cały semestr! Albo z nikim się nie polubię. Albo coś pójdzie nie tak. Dziś mogę już z pewnością powiedzieć, że nie ma takiej opcji. Podczas tygodnia organizacyjnego (info days, welcome week) poznałam kilkadziesiąt osób. W ciągu semestru spotykałam ich potem w najróżniejszych miejscach. Najbliżej byłam z tymi, którzy mieszkali w moim akademiku – po pierwszym tygodniu stworzyliśmy grupę, która w krótkim czasie zżyła się tak, jakbyśmy znali się od lat. A jednak dzięki temu, że w czasie info days poznałam masę innych osób, miałam też z kim robić projekty na zajęciach, z kim siedzieć w bibliotece, a także zostałam zaproszona na świętowanie Koreańskiego Nowego Roku. Ludzie na Erasmusie są bardzo do siebie podobni – nastawieni na poznawanie nowych osób, otwarci, kochający podróże i języki obce. Jeśli odnajdujecie w tym opisie siebie, taki wyjazd jest dla was.

Mało jest w Niemczech słońca, ale jak już wyjdzie zza chmur, to szczęki opadają

Mój wyjazd do Niemczech był niesamowitym doświadczeniem, które będę wspominać jeszcze przez wiele lat. Był to także test charakteru – musiałam odnaleźć się w kraju, którego język ledwie znałam. Teraz już wiem, że mogę liczyć na siebie i mój kolejny wyjazd ze stypendium, do Portugalii, mogłam przeżyć już spokojniej. Ale o tym innym razem.

103 komentarze

Write komentarze
8 marca 2017 21:53 delete

Musiało być super *.*

Zapraszam :
unnormall.blogspot.com

Reply
avatar
Z.P.
AUTHOR
8 marca 2017 22:42 delete

Jak ja Ci zazdroszczę tego wyjazdu :)

Reply
avatar
Rose
AUTHOR
8 marca 2017 22:59 delete

Ojejku, cudowny wyjazd!

Reply
avatar
Sybilla
AUTHOR
9 marca 2017 08:19 delete

Ja zawsze marzyłam o takim wyjeździe, ale zaraz skończyłam szkołę i plany się zmieniły :)

Reply
avatar
9 marca 2017 09:45 delete

Piękne zdjęcia!
pozdrawiam cieplutko myszko :*

Reply
avatar
pirelka
AUTHOR
9 marca 2017 09:57 delete

Na pewno to niezapomniane doświadczenie :) moja szwagierka też studiowała w Niemczech.

Reply
avatar
Karolina
AUTHOR
9 marca 2017 10:58 delete

Interesująca okolica! Bardzo dużym plusem tego typu wyjazdów jest z pewnością różnorodność kulturowa, przez co można nauczyć się z łatwością porozumiewać w języku obcym :-)

Pozdrawiam serdecznie,
Karolina

Reply
avatar
coosure
AUTHOR
9 marca 2017 13:31 delete

To dobrze, że było tyle zajeć - lepsze to niż siedzenie i nierobienie niczego. Ogólnie zazdroszczę tego doświadczenia. Nowe miejsce, ludzie, przeżycia :3 Genialne zdjęcie! ☺
A co do słońca podobno w Anglii też cięzko 'go' spotkać :x

Reply
avatar
9 marca 2017 13:42 delete

Wow! cudne widoki <3

agnesssja.blogspot.com

Reply
avatar
Karola
AUTHOR
9 marca 2017 16:25 delete

Świetne miejsce i zdjęcia. :)

http://fasionsstyle.blogspot.com/

Reply
avatar
clement
AUTHOR
9 marca 2017 17:19 delete

Muszę przyznać, że Niemcy mają naprawdę ładne miejsca. :D

Reply
avatar
Marta W.
AUTHOR
9 marca 2017 17:26 delete

Ech, ale ci zazdroszczę - teraz będę cały czas myślała o takim projekcie i udziale w nim aż nadejdzie czas na studiowanie :)
Niemcy wydają się być fajne i nowe znajomości - to najbardziej kusi :)

Reply
avatar
Anna S.
AUTHOR
9 marca 2017 17:50 delete

Piękne zdjęcia i bardzo fajny wyjazd. :-)

Reply
avatar
9 marca 2017 20:30 delete

Prosto z Erasmusa w Niemczech pojechałaś na kolejny semestr do Portugalii? Wow :D
To pewnie wrażenia pogodowe będą zupełnie inne :) U mnie na Erasmusie w Muenster była przez połowę semestru okropna pogoda, choć mowa o miesiącach marzec-lipiec. Aż nie wierzyłam, że tam może być tak różny klimat od polskiego, mimo że to tak blisko.
Chociaż ogólnie Niemcy to fajny kraj i dobrze się jeździ od jednego miasta do drugiego :) Moimi faworytami było Monachium, Bremen i Hamburg, Moguncji niestety nie widziałam. To miałaś blisko do Heidelberga, który podobno jest taki ładny - może kiedyś uda mi się zobaczyć.

Reply
avatar
10 marca 2017 08:52 delete

wow - widać, ze było super i dużo się działo

Reply
avatar
Kinga K.
AUTHOR
10 marca 2017 13:57 delete

Wpis rewelacyjny !!! Super zdjęcia ❤❤

Reply
avatar
patronat
AUTHOR
10 marca 2017 18:18 delete

Zawsze marzyłam o takim wyjeździe, a że trochę już pobyłam przez swoje życie w Niemczech, to ten kraj byłby idealnym pomysłem. Piękne zdjęcia :)

Reply
avatar
10 marca 2017 18:30 delete

Zazdroszczę takiego wyjazdu:) Dzięki temu mozna szybciej nauczyc sie jezyka:)

Reply
avatar
10 marca 2017 20:33 delete

Kurczę, zazdroszczę tego Erasmusa - sama się zastanawiam nad takim wyjazdem na studia za granicę, ale wciąż mam opory :P Jeśli jednak bym się zdecydowała to na Anglię albo Japonię <3

Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

Reply
avatar
10 marca 2017 20:36 delete

Pięknie tam jest! Chciałabym kiedyś pojechać do Niemczech <3

Reply
avatar
10 marca 2017 20:50 delete

O kurcze <3 Zazdroszcze wszystkiego Kochana <3


Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/03/z-czym-wiaze-sie-bycie-blogeremblogerka.html

Reply
avatar
10 marca 2017 21:05 delete

Widać, że świetnie się bawiłaś! Mamy wiele wspólnego- uwielbiam Erasmusy <3 Języki obce, podróże, poznawanie nowych ludzi, po prostu to uwielbiam! Byłam we Francji w Amiens rok temu, masz rację wszystko jest droższe na zachodzie a stypendium mi się skończyło we wrześniu bodajże, musiałam kupić potrzebne rzeczy do akademika itp. Ale nie ma co żałować na takich wymianach studenckich, w końcu trzeba podróżować i spędzać miło czas aby mieć co wspominać. Zdecydowanie wolę wydawać kasę na Erasmusie niż siedzieć w Polsce i co chwile kupować nowinki modowe i kosmetyki, lepiej wydawać na podróże itp! Planuję kolejnego Erasmusa a Ty? Obserwuję i czekam na więcej postów, zapraszam do siebie :*
http://sarowly.blogspot.com/

Reply
avatar
10 marca 2017 22:10 delete

czasem myślę sobie, że mogłam podczas studiów spróbować wyjechać na Erasmus :) ciekawe doświadczenie ;)

Reply
avatar
So Alice
AUTHOR
11 marca 2017 07:40 delete

Ciekawy post, takie wyjazdy na pewno wiele uczą . Udanego weekendu!

Reply
avatar
Angelika
AUTHOR
11 marca 2017 08:36 delete

Niesamowita przygoda :) Zazdroszczę! :)

Reply
avatar
11 marca 2017 10:39 delete

Świetny wpis! Ja niestety czasy studenckie mam już za sobą, ale myślę, że pomoże on wielu niezdecydowanym... :)

Reply
avatar
11 marca 2017 12:00 delete

Śliczne zdjęcia i widoki :)

Obserwujemy ? :)
http://bedifferent-ania.blogspot.com

Reply
avatar
11 marca 2017 12:15 delete

Erasmus to świetna przygoda, ale także lekcja życia. Moja znajoma od 3 lat już studiuje, podróżuje, poznaje ludzi, niesamowite przeżycia.
Świetny blog, interesujące fakty i przytulna atmosfera ;) Zostaję tu na dłużej i obserwuję ;)

Reply
avatar
Karlee
AUTHOR
11 marca 2017 12:32 delete Ten komentarz został usunięty przez autora.
avatar
Katrina
AUTHOR
11 marca 2017 14:31 delete

Jestem obecnie na pierwszym roku i kusi mnie nieco jakiś wyjazd, ale tylko do kraju anglojęzycznego, ewentualnie - hiszpańskojęzycznego. Niemniej, obawiam się o finanse właśnie ;/ Bo nie chce, by rodzice mi jeszcze więcej dokładać musieli.

Reply
avatar
11 marca 2017 15:07 delete

O jejku! Mnie to marzy się, by za tę parę lat skorzystać z tego programu "Erasmus" na studiach :)
Dla Ciebie z pewnością to niesamowite przeżycie i niezapomniana pamiątka!

Reply
avatar
Emilia
AUTHOR
11 marca 2017 17:42 delete

świetne zdjęcia, erasmus pod względem finansowym bywa koszmarem, znajomi rezygnowali z mediolanu bo koszt mieszkania przewyższał stypendium, ale np. Ci co lecieli do Apulli już nie narzekali. Na pewno warto korzystać z takich okazji - póki jest na to czas :)

Reply
avatar
Olka
AUTHOR
11 marca 2017 19:10 delete

Zazdroszczę. Mnie się nie udało załapać na erasmusa. Chciałam - trochę się bałam, ale mimo wszystko marzyłam o tym. Ale teraz nadrabiam, dużo jeżdżę i zwiedzam.
Koleżanki były na erasmusach w Norwerii i Szwecji. Bardzo chwaliły, podobno kraje skandynawskie są super jeśli chodzi o wymiany. Uczelnie są bardzo przyjazne dla studentów z zagranicy, wykładowcy pomagają, miejscowi studenci chętnie się integrują i pokazują miasto. W ogóle takie miłe podejście, podobno nikt nie jest zostawiony sam sobie i bez wsparcia. W akademikach zawsze jest miejsce razem z kimś miejscowym. Pewnie tamte kierunki bym wybierała gdybym się załapała.

Reply
avatar
11 marca 2017 19:59 delete

Zazdroszczę trochę takiego wyjazdu, Świetne zdjęcia :)

Reply
avatar
Lena
AUTHOR
11 marca 2017 20:30 delete

Moje kuzynki dzięki Erasmusowi zwiedziły Europę, jedna znalazła miłość i została nawet w Hiszpanii na stałe ;) Drugą podróże zaś przekonały,że najlepiej jednak w domu;)

Reply
avatar
12 marca 2017 11:27 delete

Świetny wyjazd. Super przeżyłaś ten czas tam ;)

Reply
avatar
12 marca 2017 11:58 delete

Super ! ;) Zapewne wyjazd był udany ;) Niestety u mnie na uczelni nie było możliwości wzięcia udziału w Erasmusie :(
Obserwujemy? zacznij i daj znać u mnie ;)
www.jagglam.blogspot.com

Reply
avatar
12 marca 2017 12:19 delete

Ciekawe doświadczenie:)
Ja bym się bała, że się nie dogadam. Kiepsko u mnie z językami:/

Reply
avatar
12 marca 2017 12:26 delete

Super sprawa z takim wyjazdem. Na pewno był strach na początku ale dobrze, że znalazłaś fajnych znajomych:)

Reply
avatar
12 marca 2017 13:33 delete

Fajne zdjęcia! Lubię blogi opowiadające o życiu w innych krajach. Obserwuję.

Reply
avatar
12 marca 2017 15:54 delete

Bardzo przydatny post, zastanawiam się nad Erasmusem, ale właśnie czuję, że z pieniędzmi byłoby krucho - zwłaszcza, że piszesz że szybko skończyło się stypendium... Piękne zdjęcia :)

Reply
avatar
Norrie
AUTHOR
12 marca 2017 16:31 delete

Niemcy to w gruncie rzeczy fajny kraj, chcę się kiedyś tam wybrać, bo do tej pory tylko tamtędy przejeżdżałam ;D Niestety Erasmus to nie dla mnie, bo nie jestem na tyle towarzyska, żeby odnaleźć się w takim świecie. Zresztą, już dla mnie na to za późno, bo studia skończyłam daaaawno temu ;D

Reply
avatar
12 marca 2017 16:34 delete

Ja w Niemczech utknęłam na dłużej :) fajna sprawa. Twoich wspomnień nikt Ci nie zabierze. I masz racje z tym, żeby nie odmawiać sobie wszystkiego, bo takie coś juz się nie powtórzy.

Reply
avatar
Megly
AUTHOR
12 marca 2017 16:45 delete

Sama pewnie nie pojechałabym na Erasmusa. Także ze względu na to, że studiuję i pracuję. Jednak jest wiele miejsc w których z chęcią bym pomieszkała, bo zakochałam się w nich od pierwszego wejrzenia. Super poradnik :) Bardzo przydatny!
Pozdrawiam cieplutko :)

Reply
avatar
12 marca 2017 17:01 delete

Świetny wyjazd, super że miałaś taką okazję :-)

Reply
avatar
12 marca 2017 17:07 delete

Swoją szansę na Erasmusa na licencjacie już przegapiłam, ale mam nadzieję, że uda mi się pojechać na magisterce :) Najbardziej, oprócz rozłąki z rodziną, zniechęcały mnie koszty i fakt, że stypendium często nie wystarcza na pokrycie wydatków. No i też rozważałam cieplejsze miejsce jak Hiszpania czy Portugalia :) Ale Niemcy to na pewno świetne doświadczenie. I tak jak piszesz - nie chodzi o to, żeby jechać i siedzieć w czterech ścianach, nic nie skorzystać. nie taki jest sens. Podróżowanie, zwiedzanie, poznawanie lokalnych zwyczajów i kultury - to jest esencja i największa zaleta takiej wymiany :)

Reply
avatar
12 marca 2017 19:04 delete

Świetne doświadczenie i wspaniała przygoda;) Sama kiedyś myślałam o Erasmusie, ale powstrzymywały mnie koszty i niewystarczająca znajomość języka by sobie poradzić w nowym miejscu;p

Reply
avatar
12 marca 2017 19:58 delete

Nigdy nie miałam okazji być na wymianie, ale nie wykluczam, że może kiedyś uda mi się załapać :P Mam jednak wrażenie, że moje umiejętności językowe nie są na tak wysokim poziomie, żebym mogła bez przeszkód porozumiewać się z mieszkańcami innego państwa - dwa lata przerwy zrobiły swoje :C Na medycznych uczelniach istnieje pogram, gdzie można wyjechać nawet do Tajlandii - WOW :D

Reply
avatar
12 marca 2017 22:07 delete

jaram się i zarazem zazdroszczę :# :D

Reply
avatar
Dorotxy
AUTHOR
12 marca 2017 22:47 delete

Fajnie, że miałaś taką możliwość, nie zapomniane doświadczenie :))

Reply
avatar
Marta C.
AUTHOR
13 marca 2017 15:38 delete

Jestem pewna, że musiało być genialnie :)
Wspaniale opowiadasz, czuć Twoją radość na samo wspomnienie wyjazdu ;D
Obserwuję, oczywiście :)
Pozdrawiam, kochana :*

blogtylkodlamnie.blogspot.com

Reply
avatar
13 marca 2017 17:39 delete

Takie wyjazdy to świetna sprawa! Sama chciałabym kiedyś pojechać na dłuższy wyjazd z Erasmusa, a w Niemczech byłam tylko na tygodniowej wymianie w gimnazjum- trzeba przyznać, że jest tam wiele naprawdę pięknych miejsc! Pozdrawiam :)

Reply
avatar
Diana
AUTHOR
13 marca 2017 17:58 delete

Musiało być swietnie :) ja zamierzałam do Hiszpanii wyjechać.

www.wkrotkichzdaniach.pl - nowy wpis:)

Reply
avatar
13 marca 2017 18:08 delete

Super doświadczenie : )
Dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam

Reply
avatar
13 marca 2017 18:37 delete

My jako młodzieżowa rady też w tym roku mamy zamiar przyłączyć się do Erasmusa. Bardzo fajnie opisałaś ten wyjazd ♥ A zdjęcia śliczne. Cieszę się, że Ci się podobało, bo to chyba najważniejsze :)
Pozdrawiam :*

Reply
avatar
oironio
AUTHOR
13 marca 2017 18:43 delete

Też miałam jechać na ERASMUSA do Niemiec. :) Niestety przerażające były różnice programowe we współpracującej uczelni. ;/ A po drugie - nie byłam w stanie zostawić chłopaka na tak długo. :) Ale może kiedyś wyjedziemy razem :D
Po Twojej relacji aż zachciało mi się podróżować :D

Reply
avatar
K.
AUTHOR
13 marca 2017 19:03 delete

Primark to mój ulubiony sklep w Niemczech :D w zeszłym roku jak tam byłam to zostawiłam połowę swojej wypłaty, ale było warto :)

Kurcze, nie odważyłabym się na taki wyjazd, nie wiem, bałabym się że sobie tam nie poradzę, że umrę z tęsknoty za narzeczonym i rodziną, ale chętnie zobaczyłabym te wszystkie miejsca :D Świetne zdjęcia! :)

Reply
avatar
13 marca 2017 19:31 delete

Zazdroszczę, musiało być super! Zawsze mi się marzył Erasmus :D

Reply
avatar
Luna
AUTHOR
13 marca 2017 20:47 delete

Czyli przeżyłaś ciekawą przygodę i masz wspaniałe wspomnienia.

Reply
avatar
mykotka
AUTHOR
13 marca 2017 21:51 delete

Początek był ciężki, ale pomogło to, że było wiele osób w takiej samej sytuacji, co moja :)

Reply
avatar
14 marca 2017 09:29 delete

Ostatnie zdjęcie jest niesamowite :) zazdroszczę ci takiego wyjazdu :) mnie się marzy podróżowanie, poznawanie nowych ludzi i ich obyczaje do tego nauka :) super!

Reply
avatar
mykotka
AUTHOR
14 marca 2017 14:55 delete

Tak, to jeden z większych plusów takiego wyjazdu :)

Reply
avatar
mykotka
AUTHOR
14 marca 2017 14:56 delete

Dzięki!
W Anglii chyba byłoby nawet gorzej, Niemcy to jednak to samo, co mamy w Polsce ;)

Reply
avatar
mykotka
AUTHOR
14 marca 2017 15:00 delete

Gdy będziesz miała taką możliwość, próbuj! Nie ma co się zamykać w jednym mieście :)

Reply
avatar
mykotka
AUTHOR
14 marca 2017 15:05 delete

Sporo zwiedziłaś! Ja jeździłam tylko po południowych Niemczech, bo jednak ceny biletów były zawrotne, a jeszcze na uczelni nie było lekko :( Zazdroszczę tylu miast, wszystkie mam w planach :D I tak, miałam blisko do Heidelberga, ale niestety nie dało rady odwiedzić :(

Reply
avatar
mykotka
AUTHOR
15 marca 2017 13:15 delete

Dzięki :) Na pewno miałabyś łatwiej dzięki temu :)

Reply
avatar
mykotka
AUTHOR
15 marca 2017 13:34 delete

Ja niestety nie miałam takiej możliwości, za to chętnie spróbowałabym Korei :)

Reply
avatar
mykotka
AUTHOR
15 marca 2017 13:47 delete

Trzymam za Ciebie kciuki!

Reply
avatar
mykotka
AUTHOR
15 marca 2017 13:49 delete

Francja, cudo ❤ Cenowo pewnie jeszcze gorsza niż Niemcy, ale wspomnienia! I tak, zdecydowanie - warto wyjeżdżać i zbierać wspomnienia ;) Ja już zaczęłam następnego erasmusa, tym razem w Portugalii, więc będzie na pewno taniej :)

Reply
avatar
mykotka
AUTHOR
15 marca 2017 13:50 delete

Było warto, ale niewiele osób się na to decyduje ;)

Reply
avatar
mykotka
AUTHOR
15 marca 2017 13:55 delete

Trzy lata w podróży? *robi wielkie oczy* Jak jej się to udaje? :)
Dzięki! ❤

Reply
avatar
mykotka
AUTHOR
15 marca 2017 13:58 delete

No niestety, Hiszpania i Anglia należą do najdroższych państw, do których można wyjechać. Możesz za to dorobić sobie przed wyjazdem - ja przez rok uczyłam w szkole językowej, żeby móc jechać z czystym sumieniem do Niemiec :) Trzymam za ciebie kciuki! :)

Reply
avatar
mykotka
AUTHOR
15 marca 2017 14:00 delete

Mam nadzieję, że się zdecydujesz, trzymam kciuki! :)

Reply
avatar
mykotka
AUTHOR
15 marca 2017 14:07 delete

Fakt, Mediolan musiał być fatalny, ale zawsze można wybrać Chorwację czy inne południowe państwo i wrócić do domu bogatszym, niż się wyjechało :D

Reply
avatar
mykotka
AUTHOR
15 marca 2017 14:14 delete

Niestety, dużo osób rezygnuje przez to, że się boją. I choć jest to uzasadnione (nowy kraj, język, znajomi), to jednak wiele się przez to traci.
Też wiele dobrego słyszałam o Skandynawii, ale jeśli w Niemczech jest drogo, to w Norwegii musi być kosmicznie :P

Reply
avatar
mykotka
AUTHOR
15 marca 2017 14:15 delete

Z tymi miłościami to się często zdarza :)
Za to druga sytuacja jest bardziej nietypowa, choć też się zdarza. Dobrze jest sobie uświadomić, czego się chce od życia :)

Reply
avatar
mykotka
AUTHOR
15 marca 2017 14:17 delete

Poznałam kilka osób, które przyjechały, praktycznie nie mówiąc po angielsku, a wyjeżdżały mówiąc płynnie. Poza tym, Polaków jest wszędzie pełno i zwykle trzymają się razem, na pewno dałabyś sobie radę! :)

Reply
avatar
mykotka
AUTHOR
15 marca 2017 14:20 delete

Próbuj w krajach na południe od Polski - z Czech czy Chorwacji możesz wrócić bogatsza, niż wyjechałaś :) A towarzystwo międzynarodowe wszędzie jest takie same :)

Reply
avatar
12 kwietnia 2017 21:39 delete

Bardzo fajnie, że wyjazd się udał! Ja w pewnym momencie zaczęłam żałować, że nie zdecydowałam się na taki wyjazd. Po studiach jednak zaczęłam nadrabiać przeprowadzając się do Londynu :) Ciekawa jestem, jakie były Twoje odczucia po powrocie z Niemiec. Na jak długo wróciłaś przed wyjazdem do Portugalii? Czy chęć wyjazdu do Portugalii była motywowana Twoim doświadczeniem z Niemiec?
Pozdrawiam! Marta

Reply
avatar
4 czerwca 2017 11:22 delete

Kolonia <3 kocham calym sercem!

Reply
avatar